Zagraj w mobilną reklamę na Androidzie

Zagraj w mobilną reklamę na Androidzie

Konferencja Game Developers Conference w San Francisco przyniosła ciekawe nowości zaprezentowane przez Google. Nowe narzędzia dla Androida pozwalają m.in. na tworzenie reklam mobilnych w postaci… niewielkich gier. Nie jest to nowy pomysł. Z grywalnymi formami reklamy eksperymentowały już firmy streamingujące aplikacje, niemniej jednak pd egidą Google pomysł może wypłynąć na szersze wody, gdyż ta firma ma potężne zaplecze w postaci systemu Android i sieci reklamowych AdWords i AdMob.

Nowy format reklamowy pojawi się w ciągu najbliższych miesięcy. Rozszerzony zostanie także znany z gier system nagradzania użytkowników wirtualnymi trofeami – w tym wypadku trofeum przyznawane będzie de facto za oglądniecie reklamy. Z platformy AdWords system trafi następnie do AdMob i będzie dostępny przez kampanie uniwersalne.

Zapewne jednym z pierwszych odbiorców nowej formy reklamy będą firmy i instytucje promujące swoje produkty i usługi za pomocą gier. Problemem dzisiejszych gier mobilnych pozostaje bowiem mały współczynnik ich otwierania po pobraniu – użytkownicy ściągają grę do telefonu, a następnie w nią nie grają. Grywalne reklamy dają szansę na wciągnięcie odbiorcy w rozgrywkę już na etapie promocji, zachęcając do otwarcia aplikacji po jej zainstalowaniu.

Kolejną nowością jest narzędzie umożliwiające dostosowanie reklamy wideo do orientacji w jakiej trzymany jest telefon. Obecnie reklamy wideo w aplikacjach wyświetlane są w ustalonej pozycji. Gdy użytkownikowi grającemu w grę w orientacji pionowej owa gra wyświetla reklamę poziomą istnieje duże prawdopodobieństwo, że graczowi nie będzie się chciało obrócić telefonu, aby lepiej zobaczyć, co jest na ekranie i po prostu reklamę przeczeka. Google zamierza problem rozwiązać automatycznie tworząc różne wersje reklamy w różnych orientacjach, na podstawie najważniejszych zawartych w niej obiektów. W testach, współczynnik klikalności reklam dostosowanych do aktualnej orientacji ekranu okazał się 20% wyższy, niż w przypadku reklam niedostosowanych.

Ostatnią nowością z San Francisco są przebudowane narzędzia analityczne Firebase Analitycs (platforma analityki aplikacji mobilnych) umożliwiające śledzenie zaangażowania użytkowników. Pakiet będzie także dostępny w postaci SDK C++ oraz dla silnika gier Unity. Rozbudowane narzędzia pozwalają na śledzenie konkretnych zachowań użytkowników – czasu spędzonego w grze, ukończeń poziomów, ścieżek poruszania po menu etc.

,

Polacy lubią płacić za usługi ze smartfonów

Polacy lubią płacić za usługi ze smartfonów

Pozytywny odbiór cyfrowych innowacji u Polaków – taki wniosek płynie z badania „Postawy wobec cyfrowych innowacji” zrealizowanego przez Mastercard we współpracy z IPSOS. Ta konkluzja spowodowała m.in., że właśnie w Polsce Facebook testuje nowe funkcjonalności komunikatora Messenger. Według danych IPSOS aż 3/4 Polaków jest zadowolona z rosnącej cyfryzacji. 59% uważa, że ma ona dobry wpływ na społeczeństwo, a cyfrowe usługi będą dostępne dla coraz większej ilości osób. Jako słabe strony informatyzacji kraju Polacy wskazują transport publiczny, sektor edukacyjny i służbę zdrowia. 34% ankietowanych określa siebie jako zaawansowanych użytkowników cyfrowych gadżetów, a z cyfrowych usług korzysta 15%.

Polacy chętnie płacą za usługi cyfrowe za pomocą urządzeń mobilnych. 26% płaci smartfonami za parkowanie, czy bilety komunikacyjne. Połowa badanych uznała, że w razie konieczności rezygnacji z płacenia kartą i gotówką, zdecydowałaby się na wyłączne korzystanie z płatności za pośrednictwem telefonu. 12% osób zadeklarowało, że wybrałoby smartwatcha. Polacy częściej, niż pozostali Europejczycy korzystają z bankowości i płatności mobilnych. 26% osób określa siebie jako „zaawansowany użytkownik”. Dla porównania – w Europie Środkowo-Wschodniej jest to 17%, a w Europie Zachodniej 9%. 42% ankietowanych z Polski deklaruje, że łączyło się ze swoim bankiem za pomocą aplikacji mobilnej w telefonie.

,

Najpopularniejszy smartfon pod choinką

Najpopularniejszy smartfon pod choinką

Jest nowy król bożonarodzeniowych prezentów technologicznych. Nie znaczy to jednak, że klasyczne kosmetyki, skarpetki i słodycze odchodzą w niepamięć. Szacunkowo, produkty z segmentu technologii stanowią niecałe 15% rynku świątecznych prezentów. Jak myślicie, co w tym roku było najczęstszym prezentem z kategorii „tech” pod choinką? Jak wynika z danych serwisu analitycznego Mixpanel – iPhone 7. Liczba aktywowanych iPhone’ów 7 w okresie świątecznym wzrosła o 12,7%. W ciągu 3 dni od Wigilii aktywowanych zostało więcej nowych urządzeń Apple, niż telefonów opartych o Androida.

Ogólnie produkty Apple (iPhone’y i iPady), podobnie, jak przed rokiem cieszyły się w te święta największą popularnością – ilość ich aktywacji wzrosła łącznie o 12,8 procent. To mniej o 3% niż przed rokiem. Jeszcze większy spadek zaliczyły urządzenia oparte o Androida. Przed rokiem liczba aktywowanych w ostatnich dniach grudnia telefonów i tabletów z Androidem wzrosła o 10,6%, w tym roku zaledwie o 2,6%.

Analizując całościowo aktywację nowych urządzeń na rynku łatwo wysnuć wniosek, że coraz większą popularnością cieszą się telefony o bardzo dużych ekranach – urządzenia z ekranami o przekątnej od 5 do 6,9 cali zajęły drugie miejsce z udziałem 37%. Najpopularniejsze obecnie telefony o przekątnej ekranu od 3,5 do 4,9 cala stanowiły 45% aktywacji. Przed rokiem było ich 54%. Liczba świątecznych aktywacji tabletów wyniosła 9% i nie zmieniła się od ubiegłego roku.

,

66 procent ludzi na świecie korzysta z telefonów komórkowych

66 procent ludzi na świecie korzysta z telefonów komórkowych

Dwie trzecie ludności świata używa telefonów komórkowych, a ponad połowa ma dostęp do Internetu – tak wynika z najnowszego raportu agencji We Are Social oraz Hoosuite. Cały raport Digital in 2017 Global Overview ma 106 stron, zatem poniżej znajdziecie tylko – naszym zdaniem – najistotniejsze dane.

Dostęp do Internetu ma 3,77 miliarda ludzi. Prawie 5 miliardów osób posiada urządzenia mobilne, z czego połowa jest aktywna w mediach społecznościowych. Z Internetu korzysta 3,45 mld użytkowników mobilnych, czyli 46% ludzkości.
Na świecie na jednego użytkownika przypada 1,64 numeru telefonicznego. Najwyższy odsetek unikalnych użytkowników mobilnych ma Hiszpania (88%), w Polsce jest to 74%.

Udział mobilnych systemów operacyjnych w ruchu internetowym zdominował Android (71,6%). 20% należy do systemu iOS (iPhone, iPad). Miesięczna średnia transferu danych na użytkownika wyniosła 1,9GB. W 2016 roku zakupy w Internecie zrobiło 1,6 miliarda ludzi. Na zawrotną kwotę 1,9 kwintyliona dolarów. W Polsce wzrost zakupów z urządzeń mobilnych wyniósł 28% i osiągnął 23% całkowitej sumy sprzedaży.

W ciągu ostatniego roku ponownie wzrósł udział mobilnego ruchu w Internecie – obecnie wynosi 50%. Polska znajduje się pod tym względem na 8 miejscu wśród wszystkich branych pod uwagę krajów. 57% ruchu internetowego w Polsce pochodzi z urządzeń mobilnych.

,

Podróż ze smartfona

Podróż ze smartfona

Raport Travel Flash opracowany przez firmę Criteo wskazuje dlaczego branża turystyczna inwestuje w mobilne oprogramowanie e-commerce. W 2016 roku, w Polsce udział transakcji mobilnych w całkowitej sprzedaży branży podróżniczej online wyniósł 20% (dla branży sprzedażowej było to 15%). 63% z tych transakcji mobilnych zostało dokonanych z poziomu systemu Android. Inwestycje w aplikacje przynoszą też wzrost liczby rezerwacji z ich poziomu. W pierwszym kwartale 2016 r. aplikacje wygenerowały 57% rezerwacji mobilnych, co stanowi wzrost o 40% w stosunku do trzeciego kwartału roku 2015. Liczba rezerwacji w aplikacjach wzrosła o 3% w ciągu kwartału i 40% w 18 miesięcy.

Na świecie mobilne rezerwacje zostały całkowicie zdominowane przez smartfony. W USA aż 81% rezerwacji hotelowych i 53% rezerwacji lotów zostało wykonanych z poziomu smartfona. Również w Polsce smartfon jest najbardziej popularnym narzędziem zakupowym w branży turystycznej – w minionym kwartale z komórek wykonano 74% wszystkich transakcji mobilnych. Co ciekawe, smartfony sprzyjają rezerwacjom last minute. W marcu 2016 roku 60% rezerwacji last minute w biurach podróży online zostało wykonanych z poziomu smartfona, a całościowy udział urządzeń mobilnych w rezerwacjach last minute wyniósł 67%. Drugie ciekawe spostrzeżenie jest takie, że rezerwacje mobilne podlegają sezonowym fluktuacjom. Ich udział w 2015 roku wzrósł o 21% w okresie od kwietnia do lipca. Taki sam trend przewiduje się w kolejnych latach.

,

Android Pay w Polsce

Android Pay w Polsce

Polska to drugi kraj w Europie, w którym można oferować klientom płatności za pomocą Android Pay – usługi, która umożliwia użytkownikowi płacenie za zakupy smartfonem w sklepach i Internecie. Dotychczas Android Pay w Europie było oferowane jedynie w Wielkiej Brytanii. Informacja ta ma niebagatelne znaczenie podczas planowania aplikacji e-commerce dla systemu Android. Głównym warunkiem wykorzystania usługi jest bowiem posiadanie urządzenia mobilnego z systemem Android w wersji co najmniej 4.4 oraz obsługą NFC. Dzięki temu usługa współpracuje z każdym terminalem płatności zbliżeniowych. Obecnie Android Pay obsługiwane jest przez trzy polskie banki: Alior Bank, BZWBK oraz Usługi Bankowe T-Mobile.

Korzystanie z Android Pay przez użytkownika końcowego jest równie proste, co wyciągnięcie z portfela karty zbliżeniowej i dotknięcie nią terminalu. Po wymaganym wybudzeniu i odblokowaniu telefon rejestruje dokonywaną płatność. Wpisywanie kodu PIN przy transakcjach powyżej 50 złotych odbywa się na ekranie urządzenia. Robienie zakupów w aplikacjach e-commerce współpracujących z Android Pay jest jeszcze prostsze – wystarczy kliknąć przycisk pozwalający dokonać zakupu i… to wszystko. Jeśli użytkownik ma skonfigurowany Android Pay w telefonie, nie jest wymagana od niego żadna dodatkowa akcja.

Co dziesiąty prezent z komórki

Co dziesiąty prezent z komórki

Według badania przeprowadzonego przez Delloitte, w tym roku na świąteczne zakupy wydamy statystyczny Polak wyda ok. 1121 zł, z czego blisko 500 zł będzie przeznaczone na prezenty. Połowa Polaków zamierza zrobić bożonarodzeniowe sprawunki przez Internet. Co dziesiąty użyje do tego smartfona lub tabletu.

Co jednak kupimy przez te komórki? Lista nie zmienia się od lat – multimedia, technologie oraz odzież. Nie możemy się natomiast przekonać do zamawiania ze smartfonów (za pomocą aplikacji i przeglądarki, a nie połączenia telefonicznego) jedzenia, kosmetyków i AGD. Szczególnie te kosmetyki wydają się zastanawiające, gdyż to jeden z najczęstszych świątecznych upominków. Widocznie wolimy „powąchać flakonik” przed zakupem.

Jak wynika z raportu Deloitte tylko 1/3 internautów czeka z zakupami do ostatniej chwili. 23% robi je w listopadzie, a kolejne 40% w połowie grudnia. Kolejna fala zwiększonego ruchu zaczyna się tuż przed Nowym Rokiem. Ilość wizyt, przeglądanych stron i zaangażowanie użytkowników wyraźnie rośnie już w październiku. Nie pfzekałada się to jednak na zwiększenie sprzedaży. Odwiedzający przeglądają ofertę i planują, natomiast decyzje zakupowe odkładają na listopad i grudzień.

,

Aplikacje z proszku

Co powiecie na aplikacje instant na Androida?

Zalej wodą i gotowe – wszyscy znamy napis na daniach instant, prawda? A co powiecie na aplikacje instant na Androida? Instatnt Apps zaprezentowane zostały podczas konferencji Google I/O. W tym wypadku instant oznacza „natychmiastowe”, nie wymagające instalacji. Pomysł polega na połączeniu cech aplikacji www z klasycznymi instalowanymi apkami dla Androida – na takim rozdzieleniu aplikacji na odpowiednio małe fragmenty, by uruchamiały się natychmiastowo, bez konieczności zaglądania do Google Play. Aplikacje takie będą dostępne po kliknięciu odnośnika na stronie www.

Pierwszych kilka aplikacji weszło już w fazę zamkniętych testów. Są to m.in. BuzzFeed, Wish, Periscope i Viki. Nowy rodzaj aplikacji otworzy cały nowy rynek przydatnych programików dostępnych „od ręki” – jest to pomysł na dostarczenie użytkownikom przydatnych funkcji wówczas, gdy nie ma potrzeby instalowania całej, często dużej aplikacji, tylko po to by wykonać konkretną czynność. Jako przykład można podać np. sytuację, gdy wybieramy się do innego miasta. Jest to jednak wyjazd jednorazowy. Na miejscu chcemy zapłacić za parking telefonem. Obecnie trzeba ściągnąć i zainstalować w smartfonie miejską aplikację do obsługi parkingu, tylko po to by po jednorazowym użyciu ją odinstalować. Przy wykorzystaniu Instatnt Apps, będąc na miejscu, po prostu klikamy w jeden link lub zbliżamy telefon do bitcoina… i już. Aplikacja jest wykonywana „w locie”, płatność zrealizowana, a aplikacja znika z telefonu sama. W założeniach Instant Apps mają połączyć szybkość stron internetowych z korzyściami płynącymi z używania zainstalowanych aplikacji.

Od strony technicznej, aby aplikacja mogła być „instant” trzeba ją podzielić na niewielkie moduły (czyli „sproszkować” apkę – jakkolwiek niedorzecznie to brzmi), aby ich małe części uruchamiały się tak szybko, jak to tylko możliwe, bez konieczności dostępu do całej aplikacji.

Sterowanie wzrokiem w urządzeniach mobilnych

Wyobraźcie sobie, że zamiast poruszać palcem po ekranie waszego smartfona, po prostu na niego patrzycie, a on wie czego oczekujecie.

Wyobraźcie sobie, że zamiast poruszać palcem po ekranie waszego smartfona, po prostu na niego patrzycie, a on wie że jedno mrugnięcie oczami oznacza wykonaj połączenie, a dwa włącz aparat i zrób zdjęcie. W wyniku prac badawczych prowadzonych w Uniwersytetu Georgii w USA i niemieckiego Instytutu Informatyki im. Maxa Plancka nad nawigacją po interfejsie smartfona lub tabletu za pomocą wzroku, obecnie jest to już możliwe dzięki wbudowanemu aparatowi i okulografii – technice umożliwiającej rejestrację aktywności wzrokowej poprzez śledzenie ruchu gałek ocznych. Celem jest stworzenie oprogramowania służącego do sterowania smartfonem wzrokiem.

Algorytm wykorzystuje przednią kamerę urządzenia do rozpoznawania gdzie w danej chwili spogląda użytkownik. Na obecnym etapie prac osiągnięto dokładność śledzenia rzędu jednego centymetra. Możliwy zakres błędu wydaje się mały, to jednak zbyt mała obecna dokładność rozwiązania nie pozwala wprowadzić go do powszechnego użytku. Aby system stał się niezawodny potrzeba co najmniej dziesięciokrotnie większej rozdzielczości. Ta powinna zostać poprawiona dzięki zbieraniu kolejnych danym. Pracę rozpoczęto od stworzenia aplikacji przeznaczonej na iPhone’a, która zbiera informacje o tym jak ludzie patrzą na telefon w różnych okolicznościach. Wzrok jest rejestrowany frontową kamerą – w tym czasie ekran urządzenia wyświetla pulsujące kropki w różnych miejscach.

Dane uzyskane z pierwszej aplikacji posłużyły do stworzenia następnej, przechwytującej twarz użytkownika. Ten algorytm rozpoznaje pozycję i kierunek, w którym zwrócona została głowa i oczy oraz stara się zauważyć, wzrok użytkownika jest skupiony na ekranie. Aplikacja ma obecnie w bazie dane około 1500 osób. Do zredukowania błędu śledzenia do 0,5 cm potrzeba 10 tysięcy zeskanowanych twarzy, zatem jeszcze sporo czasu minie zanim algorytm będzie w pełni użyteczny.

Gdy to jednak nastąpi śledzenie wzroku stanie się ogólnodostępne i użyteczne. Do czego można to jednak wykorzystać? Bezdotykowe sterowanie nawigacją w samochodzie, zastosowania medyczne (śledzenie ruchu gałek ocznych jest wykorzystywane przy stawianiu diagnozy schizofrenii i wstrząśnienia mózgu), czy zabawa w mobilnych grach – przykłądy można mnożyć.

Top 10 haseł w 2016 roku

Top 10 haseł w 2016 roku

Pamiętacie ubiegłoroczne najpopularniejsze hasło świata i jednocześnie zwycięzcę w kategorii „najłatwiejsze do złamania hasło świata”? 123456 wciąż na topie. Niestety, wygrywa także na liście najpopularniejszych haseł świata 2016 roku.

Wygląda na to, że pomimo ostrzeżeń o niebezpieczeństwach związanych z używaniem łatwych haseł, praktyka taka nadal jest powszechna. „123456” wciąż trzyma się mocno i stanowi 17% wszystkich sprawdzonych haseł. Poniżej znajdziecie pełną listę Top 10. Zauważcie, że siedem haseł z pierwszej dziesiątki zbudowanych jest z najwyżej sześciu znaków. Podczas ataku metodą brute-force ich złamanie to kwestia kilku sekund. Co ciekawe, w pierwszej 20. znalazły się hasła „18atcskd2w” i „3rjs1la7qe” – czyżby pierwszy zwiastun, że jednak użytkownicy zaczynają dostrzegać problemy związane z bezpieczeństwem? Nic z tego. To hasła używane przez boty tworzące fałszywe konta e-mail m.in. w celu wysyłania spamu. Niestety, lista najpopularniejszych haseł praktycznie nie zmienia się przez ostatnie lata. Problem nie tyle leży po stronie użytkowników, którzy takie hasła wybierają, co właścicieli stron internetowych, którzy na to pozwalają. A wymuszenie na użytkownikach wpisania przynajmniej ośmiu znaków złożonych z cyfr, liczb i znaków specjalnych nie jest przecież jakimś specjalnie skomplikowanym technicznie zadaniem.

Top 10 haseł używanych w 2016 roku:
1. 123456
2. 123456789
3. qwerty
4. 12345678
5. 111111
6. 1234567890
7. 1234567
8. password
9. 123123
10. 987654321